Empanadas z mięsem i czerwona fasolą

Spotkania z przyjaciółmi ostatnim czasy odbywają się u mnie. Wynika to z prozaicznej przyczyny to jest w ich opinii najlepszej kuchni. Za każdym razem musi być coś innego, coś pysznego. Tym razem był element kuchni meksykańskiej czyli pierożki empanadas z mięsem mielonym i czerwoną fasolą. Pierożki podane zostały z lekkim sosem czosnkowym i pastą pomidorową domowej roboty lekko pikantny. Nie wymagają dużo pracy i są pyszne.
na 14 pierożków
2 opakowania ciasta francuskiego
400 g mięsa mielonego wołowego
puszka czerwonej fasoli
cebula
2 ząbki czosnku
mała papryka np. żółta
2 papryczki chili
3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
3/4 szklanki bulionu wołowego, ale można zastąpić wodą
łyżeczka kuminu
łyżeczka chili
sól, pieprz
oliwa
jajko
Czosnek, cebulę i obie papryki kroimy w drobną kostkę. Rozgrzewamy olej i dodajemy cebulę. Po chwili dodajemy papryki i smażymy kolejne 2 minutki. Na końcu czosnek. Po chwili dodajemy mięso mielone. Podsmażamy razem przez kilka minut. Następnie dodajemy bulion, koncentrat pomidorowy, przyprawy i dusimy razem około 20 minut. Warto spróbować aby stwierdzić czy nie trzeba doprawić. Pod sam koniec dodajemy puszkę czerwonej fasoli. Mieszamy i odstawiamy do ostygnięcia. Z ciasta francuskiego wycinamy koła. N jednej części układamy łyżkę farszu i przykrywamy drugim kawałkiem ciasta, sklejamy dokładnie. Przed wstawiamy do piekarnika smarujemy "rozbełtanym" jakiem. Pieczemy 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.



Toffie niespodzianka dla przyjaciół

Spotkanie z przyjaciółmi musi się zakończyć słodkim akcentem. Tym razem była totalny eksperyment. Sześć składników i idealny deser. Słodki i pyszny. Prosty i każdy może go zrobić. Może być z toffi ale można je zastąpić czekoladą, dodać kawę czy wszystkim co nam przyjdzie do głowy.Wszyscy byli zachwyceni i musiałam się napracować aby zachować mały kawałeczek aby uwiecznić go na zdjęciu. Ale udało się i tym samym mam pyszny kawałek deseru do porannej, niedzielnej kawy:)
100g herbatników u mnie maślane
250 g mascarpone
puszka gotowego kremu toffi
szklanka mleka
banan
garść orzechów włoskich
Keksówkę wyłożyłam folią spożywczą. Mascarpone wymieszałam z 4 łyżkami masy toffi. Banana pokroić w plasterki. Część orzechów posiekać. A teraz pozostaje nam układać tyle warstw ile nam kremu starczy. Herbatniki moczymy w mleku. Smarujemy kremem. Układamy banany - jedną warstwę kremu albo dwie posypujemy orzechami. Ostatnią warstwą powinny być herbatniki. Zawijamy folią i wstawiamy na noc do lodówki. Przed podaniem smarujemy pozostałym toffi i dekorujemy np orzechami. Smacznego!


Tarta z gruszką i kremem migdałowym

Jest przyjęcie jest ciasto. Dobry obiad kończy się dobrym deserem. To taka wisienka na torcie. Tym razem obiad w wykonaniu mamy. Pomidorowa ze świeżych pomidorów, śląskie roladki czy "jaskółcze gniazda", kopytka... nic dodać nic ująć. Po prostu pycha. Był też deser. Wspomnienie z dzieciństwa mojej mamy i jej brata czyli Stefanka. Tarta gruszkowa była tylko ładnym dodatkiem. Prostym i smacznym! Zapraszam!



Ciasto
250g mąki
125g zimnego masła
1 jajko
70g cukru pudru
szczypta soli
Krem
110g miękkiego masła
60g cukru pudru
1 jajko
100g mielonych migdałów
2 łyżki mąki pszennej
3 gruszki pokrojone w cienkie plasterki
Syrop
50ml wody
50g cukru pudru
1 laska cynamonu

Mąkę przesiewamy, mieszamy z solą, cukrem pudrem. Dodajemy jajko, masło i szybko zagniatamy ciasto kruche. Zawijamy w folię aluminiową i schładzamy w lodówce minimum 30 minut.
Formę do tarty  smarujemy masłem. Ciasto rozwałkowujemy i wykładamy nim formę. Nakłuwamy widelcem dno ciasta i podpiekamy 10 minut w 180 stopniach. Po wyjęciu z piekarnika studzimy.
A teraz krem:) Miękkie masło ucieramy z cukrem pudrem na jasną i puszystą masę. Wbijamy jajko i nadal ucieramy. Dodajemy migdały i mąkę, mieszamy. Krem wykładamy na podpieczony i wystudzony spód. Na wierzchu układamy pokrojone w plasterki gruszki.
Do garnuszka wlewamy wodę, wsypujemy cukier. Wkładamy przełamaną laskę cynamonu. Gotujemy na małym ogniu około 10 minut, do zgęstnienia.
Gruszki smarujemy syropem. Ciasto pieczemy 30-35 minut w 175 stopniach. Po upieczeniu, jeszcze ciepłe ciasto smarujemy jeszcze raz syropem.


Meksykańska zupa z kukurydzy i kurczaka

Kukurydza grzecznie czekała w lodówce na swoją kolej. Doczekała się. Razem z kurczakiem, pomidorami i papryką stworzyła pyszną zupę. Danie idealne do pracy. Proste do wykonania a do tego smaczne. Trochę warzyw i kurczaka, czego więcej trzeba? Moim zdaniem nic. Pożywny posiłek w ciągu dnia to ważna rzecz. Uważam, że warto poświęcić kilka chwil aby zrobić coś dobrego. W pracy dobry posiłek poprawi nam humor i poczujemy się lepiej. Lepiej obiad zjeść w ciągu dnia niż na wieczorem.
Ugotujcie a będzie Wam smakować! Zapraszam! Ugotujcie moją wersję zupy meksykańskiej z kukurydzą i kurczakiem!

2 pojedyncze piersi kurczaka
2 łyżki mąki pszennej
1 łyżeczka kurkumy
1/2 łyżeczki chili w proszku
1 cebula
2 ząbki czosnku
1/2 papryczki chili
1 łyżeczka kuminu
3 pomidory z puszki
2 kukurydze
1 i 1/4 litra bulionu drobiowego
olej
sól

Piersi kurczaka oczyścić z błonek i kostek, następnie pokroić na małe kawałeczki. Doprawić solą, obtoczyć w mieszance mąki, kurkumy i chili w proszku. Odłożyć. Zagotować bulion w średnim garnku, dodać kukurydze i pomidory i trzymać na minimalnym gazie pod przykryciem. Kukurydzę oczyścić z zewnętrznych liści, następnie obkroić nożem z ziaren, kolby wyrzucić
Cebulę pokroić w kosteczkę. Rozgrzać patelnię, dodać olej, cebulę oraz papryczkę chili. Smażyć na umiarkowanym ogniu przez około 4 minuty, aż cebula będzie szklista, pod koniec dodać drobno posiekany czosnek i paprykę.
Zwiększyć ogień, dodać piersi kurczaka i obsmażać przez około 1 i 1/2 minuty. Zawartość patelni przełożyć do gorącego bulionu w garnku i zagotować na większym ogniu. Doprawić solą i kuminem. Gotować przez 5 minut. Odlać 1 szklankę zupy (bez kurczaka) i zmiksować ją blenderem. Przelać do reszty zupy, zagotować. 

Pulpecik z mozzarellą

Były pulpeciki hiszpańskie teraz czas na wersję po włosku. Wszystkie dwa przepisy jak na razie. Są proste i szybkie do wykonania. Mięso mielone jest wdzięcznym tematem do obróbki. Można wykonać z niego wiele wspaniałych dań. Dzięki niemu pojawiają się klasyczne mielone jak u mamy, które pamiętamy z dzieciństwa, mogą faszerować makarony, mogą zapiekać się z warzywami i tworzyć pyszne dania jak musaka na przykład:) mogą być klopsikami lub pulpecikami w sosach. Mogą być tym wszystkim co przyjdzie nam do głowy. Do mojej tym razem przywędrowały pulpeciki faszerowane mozzarellą w sosie pomidorowym!
Zapraszam. Spróbujcie. A faszerować pulpeciki można różnymi rzeczemy. Wybór to tylko nasza fantazja! Powodzenia!
500 g mielonej wieprzowiny
1 jajko
bułka kajzerka namoczona w mleku lub wodzie
1 ząbek czosnku, obrany i przeciśnięty przez praskę
½ cebuli, bardzo drobno posiekanej
2 łyżki posiekanej natki pietruszki

mozzarella pokrojona w kostkę
1 łyżeczka ostrej papryki pimenton
sól i pieprz

tatra do obtoczenia pulpetów
oliwa do smażenia 


Sos
2 łyżki oliwy z oliwek
1 cebula drobno posiekana
1 ząbek czosnku posiekany
0,5l przecieru z pomidorów
sól i pieprz, oregano


Wszystkie składniki na pulpety dokładnie wymieszać w misce. Nabierać  porcje, wyrobić, uformować placek, ułożyć kawałek mozzarelli a następnie uformować z mięsa kulki. Pulpety obtaczamy w bułce tartej i smażymy aż się przybrązowią na oliwie z oliwek. W między czasie robimy sos. Na patelni rozgrzewamy oliwę i podsmażamy na niej cebulę z czosnkiem. Dodajemy przecier pomidorowy i na dużym ogniu redukujemy sos. Dolewamy białe wino. Do sosu dodajemy podsmażone pulpety i gotujemy całość na małym ogniu przez około 10 minut. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Podajemy z makaronem, ryżem lub świeżym pieczywem.

Maliny w cieście naleśnikowym

Maliny, malinki... pycha! Były z placuszkami, były w sałatkach, w cieście, były prosto z pudełeczka. Tym razem były maliny zapiekane w cieście naleśnikowym. Danie idealne na ciepło i na zimno. To danie jest proste i szybkie. Jak umiecie zrobić naleśniki to i zrobicie zapiekane maliny ale też borówki, jabłka, truskawki, gruszki i wszelkie inne owoce, które stwierdzicie, że będa Wam pasowały. Spróbujecie a wrócicie do przepisu nie raz nie dwa.
szklanka mąki, u mnie była pszenna z pełnego przemiału
szklanka mleka (250ml)
2 jajka
2 łyzki cukru brązowego
łyżeczka proszku do pieczenia
olej do wsmarowania formy
owoce u mnie malinki

Do miski wlewamy mleko, wbijamy jajka, dodajemy cukier i  mieszamy trzepaczką lub mikserem do połączenia składników. Następnie dodajemy mąkę i mieszamy. Piekarnik nagrzewamy do 220 stopni. Ciasto przelewamy do wysmarowanej olejem formy o boku 20 cm, wsypujemy maliny i wkładamy do piekarnika. Pieczemy przez 20-30 minut. Ciasto wyjmujemy z formy, posypujemy cukrem pudrem i podajemy.

Świat bakłażana

Dobry. Fioletowy. Smaczny. Łatwy w obsłudze. Ostatnio często gości na moim stole. Przepis okazał się łatwy w wykonaniu, przetestowała go moja mama i nie zgłosiła uwag i zażaleń co ważne bo bakłażan nie należy do jej ulubionych warzyw. Musi coś mieć w sobie:)
Tym razem inny ser i kilka innych składników ale tak samo proste do wykonania. Danie idealne na ciepły posiłek w pracy. Czego trzeba więcej? Nic, no może dobre towarzystwo, które pomoże Wam zjeść to wszystko.
Zapraszam do wypróbowania przepisu!
średni bakłażan
czerwona papryka
spora garść pomidorków koktajlowych
cebula
ząbek czosnku
2 łyżki czarnych oliwek
opakowanie fety
oliwa
sól, pieprz, suszone oregano
parmezan do posypania wierzchu
Bakłażana pokroić w krążki, ułożyć na talerzu posypać solą i odstawić na 30 minut. W między czasie pokroić paprykę w kostkę, cebulę w piórka, czosnek w drobną kostkę a oliwki i pomidorki przekroić na pół. A fetę pokroić w kostkę. Następnie opłukać i osuszyć. Naczynie żaroodporne skropić oliwą. Ułożyć warstwę bakłażanów. Posypać papryką, cebulą czosnkiem, oliwkami, fetą, ułożyć na wierzchu pomidorki. Całość skropić oliwą, doprawić solą, pieprzem i oregano. Przykryć pozostałymi plastrami bakłażana. posypać parmezanem i jeszcze raz skropić oliwą i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 20 - 25 minut. Smakuje na ciepło i zimno!