Sałatka z kaczki z awokado i marnowanymi pieczarkami

To jest niezwykła sałatka. Bardzo smaczna. Prosta w przygotowaniu choć przygotowania zajmą Wam kilka dni. Bo? Trzeba zamarynować pieczarki, kaczkę. Potem to chwila moment. Sałatka jest też niezwykła bo przepis na nią pojawił się w moim domu a potem znikł w niewyjaśnionych okolicznościach. Wszystkim smakowała i co chwila ktoś do mamy wydzwania po przepis a tu...nie ma. Każdy potem przypominał sobie inny składnik i przepis wspólnymi siłami został odtworzony! Naprawdę warto spróbować ja zrobić. Smak jest wart zachodu!

mieszanka sałat
1 awokado
1 czerwona cebula
0,5 kg pieczarki
0,6 kg cytryn
pół główki czosnku
sól, pieprz, pieprz kajeński
parmezan w kawałku
oliwa z oliwek
świeży tymianek

1 pierś z kaczki

Sos do sałatki
0,5 szklanki oliwa z oliwek
2 łyżeczki musztardy Dijon
2 łyżki miodu
sok z 2 cytryny
Krok1 - pierś z kaczki zamarynować - na noc lub 1 -2 godziny (lepiej wybrać opcję nocną)
Krok 2 - Marynata: oliwa + pieprz + papryka ostra + sól +czosnek. Tak przygotowaną marynatą natrzeć kaczkę i odstawić.
Krok 3 - Najważniejsze są pieczarki, które trzeba (powinno) się zamarynować na kilka dni, co najmniej na 2 dni.
Krok 4 - Marynata do pieczarek: sok z cytryn + pieprz kajeński + sól  + czosnek + świeży tymianek
Krok 5 - Pieczarki pokroić w plasterki i włożyć do przygotowanej marynaty (tak aby je pokryła) i odstawić w chłodne miejsce.
Krok 6 - Po upływie 2 dni - pierś z kaczki "wycieramy" z marynaty i smażymy. Najlepiej byłoby pierś usmażyć tuż przed podaniem aby na sałatkę wyłożyć ciepłą.
Krok 7 - Podanie:
Na talerzu układamy:
mieszankę sałat,
cebulę pokrojoną w plasterki,
awokado pokrojone w plasterki,
pieczarki (wcześniej wyjęte z marynaty),
kaczkę pokrojoną w paski najlepiej ciepłą
polewamy sosem i ścieramy na to parmezan

Oczywiście lampka czerwonego wina i Smacznego!




Smaczny film czyli "Smak curry" Polecam!




"Smak curry" piękny film o jedzeniu. O miłości jaką kobieta wkłada w przygotowanie jedzenia. Dla mnie nie samowite. Jedzenie w którego przygotowanie wkładamy serce nawet jeśli jest proste smakuje jak nic w świecie. Jak gotujemy co druga osoba lubi. To jest coś co mnie uszczęśliwia. Jest fascynujące. Nawet jak jestem zmęczona to gotowanie przywraca mi siły a uśmiech na twarzy drugiej osoby rekompensuje wszystko. Nawet jeśli pokaleczymy paluszki:)

tytuł oryginalny: The Lunchbox
reżyseria: Ritesh Batra
Indie 2013



Opis filmu pochodzi ze strony kina Muranów. Warto obejrzeć. Mnie ten film natchnął i po powrocie do domu przygotowałam indyjskie curry z ryba i groszkiem i zjadłam z chlebkami naan.

Życie w Indiach jest jak hinduskie jedzenie - bogate w aromaty, smaki i kolory. Gdy wskutek kulinarnej pomyłki losy dwojga obcych sobie ludzi niespodziewanie się splotą, miłość okaże się dla nich najlepszą przyprawą.
Ila, wciąż młoda i piękna gospodyni domowa, postanawia dodać trochę koloru swemu bezbarwnemu małżeństwu - zgodnie z maksymą "przez żołądek do serca". Kobieta ma wielką nadzieję, że nowa potrawa, której smak doprowadziła do doskonałości, przyspieszy bicie serca jej wiecznie nieobecnego męża. Specjalna przesyłka z jedzeniem, wysłana do niego do biura, przez pomyłkę trafia w ręce innego mężczyzny. Podejrzewając, że ktoś obcy zjada przygotowane przez nią posiłki, następnego dnia Ila wkłada do przesyłki nie tylko obiad, ale też liścik. Wieczorem dostaje od nieznajomego odpowiedź...
Tak rozpoczyna się pełna subtelnych emocji historia dwojga ludzi, pragnących nadać życiu odrobinę smaku. 


Toffi. Ciasto kruche. Muffinki. Szaleństwo!

Po prostu szaleństwo z toffi w roli głównej:) Zamiast kupować coś na walentynki można zrobić samemu. Tak było u mnie. Toffi. Na kruchym spodzie. Toffi w muffinkach. Toffi wylizywane palcem z puszki. Szaleństwo! Słodkie ale takie pyszne! Połówki drugie lubią:)


Serduszka na kruchym spodzie z toffi

150 g mąki
75 g cukru pudru
1 jajko
75 g masła

Z podanych składników zagnieść ciasto. Odłożyć do lodówki na co najmniej pół godziny ale może być i na noc. Foremki u mnie w kształcie serduszek wyłożyć ciastem i piec 25 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Ostudzić. Posmarować kremem toffi. U mnie jedna przybrana była orzechami włoskimi a druga borówkami i kropkami czekoladowymi.

Muffinki z toffi

kubek mąki
2 jajka
pół kubka cukru
4 łyżki oleju
1/3 kubka mleka
ekstrakt waniliowy
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Suche składniki wymieszać razem. Mokre składniki wymieszać razem. Suche dodać do mokrych i obie masy wymieszać razem. Formę na muffinki wyłożyć papilotkami. Nałożyć łyżkę ciasta. Na to nałożyć łyżeczkę toffi i przykryć drugą łyżką ciasta. Piec 25 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni!
 

Czerwone curry z krewetkami i ryżem

Lubie krewetki. Same. Z dodatkami. Połówek też lubi krewetki. Połączyć w jedno to co się lubi i sprawić przyjemność drugiej osobie? Tak. To największa przyjemność. Na kolację przed Walentynkową było curry z krewetkami i sałatka z kopru włoskiego. Dobreeee!!! Polecam wszystkim!
220 g krewetek (u mnie były mrożone)
250 ml mleka kokosowego
1 papryka
chili
cebula
czosnek
4 łyżki kremówki
2 łyżki cukru brązowego
czerwona pasta curry ilość zależy od tego jak lubimy bardzo ostro czy nie bardzo
2 - 3 łyżki ghee
sól

Krewetki rozmrozić. Cebulę pokroić w piórka. Czosnek drobno posiekać. Chili pokroić w kostkę. Paprykę na nieduże kawałki. W woku rozgrzać ghee i dodać cebulę, czosnek, chili i paprykę. Smażyć kilka minut. Następnie dodać czerwoną pastę curry. Wlać mleko kokosowe i dokładnie wymieszać. Gotować około 7 minut. Dodać kremówkę i cukier. Spróbować. Jeśli za mało ostre to dołożyć curry. Pod koniec gotowania wrzucić krewetki. Gotować razem 3 minuty i podawać razem z ryżem.

Smacznego!


Koper włoski. Pomarańcza. Granat.

Połówek nie lubi tych dziwnych świąt jakimi są np. Walentynki. Była za to kolacja przed walentynkowa. Szybka. Smaczna. Egzotyczna. Dużo nie trzeba aby było smacznie. Sałatka powstała pod wpływem chwili i składników w lodówce. Czasami nie mając pomysłu co zrobić łączymy różne składniki i wychodzi coś dobrego. Taka była moja sałatka.
koper włoski - fenkuł
pomarańcza
granat
sól, pieprz
1 łyżka octu z białego wina
2 łyżki oliwy

Fenkuł cienko pokroić i przełożyć do salaterki. Pomarańczę wyfiletować i dodać do sałatki. Wycisnąć sok z resztek wyfiletowanej pomarańczy. Dodać ziarenka granatu. Doprawić octem, oliwą oraz solą i pieprzem.
Proste, prawda? Tak. Smacznego!


Chlebek domowy z suszonymi pomidorami

Zamiast kupować postanowiłam piec. Może zaprzyjaźnię się z zakwasem pszennym od mamy. Jej dobrze idzie, mi różnie. Na razie mój repertuar to chlebki na drożdżach. Nie są trudne. Szybko się robią. Nie rosną całą noc. Tym razem będą z suszonymi pomidorami i pestkami słonecznika. Musze się przyjrzeć bliżej mąką z których można zrobić chleb. Interesuje mnie kukurydziana, orkiszowa a może następnym razem zwykły pszenny?
500 g mąki z pszennej z pełnego przemiału
1,5 łyżeczki soli
300 ml letniej wody
opakowanie drożdży suszonych
1 łyżka oleju
suszone pomidory
pestki słonecznika
Do miski wsypać mąkę, drożdże i sól dodać oliwę. Pokroić w międzyczasie pomidory w kostkę. Dodać do mąki. Do miski wlać letnią wodę. Wszystko dokładnie wymieszać robotem na niskich obrotach. Ciasto należy wyrabiać około 10 - 15 minut. Następnie przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Następnie ciasto przełożyć do keksówki. Posmarować wodą, obsypać pestkami słonecznika. Wstawić na 30 minut do piekarnika nagrzanego do 220 stopni. Po wyjęciu odstawić na kratkę i ostudzić.

Smacznego!


Małdrzyki czyli placuszki serowe

Placuszki serowe są dobre zawsze. Idealne na śniadanie walentynkowe :) Co prawda odkryłam je na diecie ale polecam zawsze i wszystkim. Są proste do wykonania i po prostu pyszne. Polecam je w wersji z jogurtem, musem truskawkowym, tylko z cukrem lub po prostu same albo z tym na co każdy z nas ma ochotę. Zapraszam do wypróbowania!

250g chudego twarogu
1 jajko
1 łyżeczka naturalnego ekstraktu z wanilii
30g cukru pudru (i mniej)
40 g mąki pszennej
łyżka oleju rzepakowego
łyżka jogurtu naturalnego do polania

Wymieszać wszystkie składniki razem a następnie uformować placki. Smażyć na dobrze rozgrzanej patelni po czym odsączyć z nadmiaru tłuszczu na bibułce. Podawać z jogurtem posypane borówkami.

Smacznego!

Kwadraciki owsiane z bakaliami

Czy trzeba dużo pisać? Nie. Po prostu kwadraciki musli z bakaliami i mlekiem kokosowym.
półtora kubka płatków owsianych
pół kubka otręb pszenych
pół kubka miodu
mała puszka mleka kokosowego light
łyżka oleju
po sporej garści bakali: rodzynki, morele, żurawina, pestki słonecznika, dynia, orzechy, śliwki, figi lub inne jakie lubimy
Mleko wraz z miodem i olejem rozpuścić. Do miski wsypać płatki. W między czasie pokroić bakalie w kostkę, mówimy o morelach czy śliwkach. U mnie w kwadracikach znalazły się rodzynki, żurawina, morele i pestki słonecznika. Dodać do płatków. Rozpuszczone mleko z miodem dodać do reszty. Dokładnie wymieszać. Masa musi dokładnie się połączyć. Następnie przełożyć na blaszkę o wymiarach 20 na 32cm i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 25 minut. A potem tylko zajadać!

Domowy chleb z morelą i sezamem

Jako, że w domu nie było chleba a portfelu drobnych a i dodatkowo nie chciało mi się iść do bankomatu, zrobiony został szybki przegląd szafek. Okazało się, że są wszystkie składniki na chleb. Tak powstał chleb. Jest pyszny. Prosty. Smaczny. Pachnący. Własny. Szybko się robi. Dodatki do chleba mogą być różne w moim przypadku to były morele oraz sezam. Zapraszam do samodzielnego pieczenia chleba. To naprawdę nie jest trudne, a chleb taki smakuje o wiele lepiej niż jakikolwiek kupny. Do dzieła!
500 g mąki z pszennej z pełnego przemiału
1 łyżeczka soli
300 ml letniej wody
opakowanie drożdży suszonych
1 łyżka miodu
suszone morele
sezam
Do miski wsypać mąkę, drożdże i sól. Pokroić w międzyczasie morelę w kostkę. Dodać do mąki. Do miski wlać letnią wodę, miód. Wszystko dokładnie wymieszać robotem na niskich obrotach. Ciasto należy wyrabiać około 10 - 15 minut. Następnie przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Następnie ciasto przełożyć do keksówki. Posmarować wodą, obsypać sezamem. Wstawić na 40 minut do piekarnika nagrzanego do 220 stopni. Po wyjęciu odstawić na kratke i ostudzić.

Smacznego!

Wołowina w sosie pomarańczowym

Zaskakująco dobre! Nawet nie przypuszczałam, że tak będzie smakowało. Proste. Szybko się robi. Nawet na diecie może być naprawdę smacznie. Danie to jest idealne również na obiad i nie tylko dietetyczny ale np. Walentynkowy. Każdej drugiej połówce będzie smakowało. Naprawdę nie wiele trzeba aby zrobić wspaniały obiad. Dla osób na diecie bez dodatków w postaci ziemniaków, ryżu czy makaronu, ale z dobra surówką. Dla połówka z ziemniaczkami i surówką. Zapraszam do wypróbowania!

Przepis na 2 porcje

200g chudej wołowiny
łyżeczka oliwy z oliwek
cebula
ząbek czosnku
cynamon, zmielone goździki, zmielony kumin
1-2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
sól, pieprz
1-2 łyżki czerwonego wina
skórka i sok z pomarańczy

Rozgrzać oliwę i usmażyć cebulę i czosnek. Dodać pokrojone w paski mięso i przyprawy, sok i skórkę z pomarańczy, czerwone wino oraz koncentrat pomidorowy. Dusić do miękkości. Doprawić do smaku. Podawać z grilowaną cukinią, sałatką z fenkułu czy z buraków. Danie naprawdę smaczne!

Smacznego!