Rolada ze szpinaku z wędzonym łososiem

Święta nie zawsze muszą być tradycyjne. Można robić rzeczy nietuzinkowe i inne niż zawsze. Tak narodził się pomysł na roladę ze szpinaku i łososia wędzonego z serkiem. Prosta w wykonaniu ale mi tym razem przysporzyła trochę niespodziankę i gdyby nie opanowanie połówka to chyba zapłakałabym się na śmierć! Nie ma to jak opanowany połówek i złote rady z jego strony! Polecam pomimo moich przygód, bo naprawdę jest prosta!
 450 g mrożonego szpinaku
200 g wędzonego łososia w płatach
4 jajka
duże opakowanie serka bieluch, może tez być dowolny serek smakowy np. z czosnkiem lub pieprzem
1 łyżeczka masła
2 ząbki czosnku
sól, pieprz

Szpinak podsmażamy na patelni z masłem, czosnkiem przeciśniętym przez wyciskasz, solą i pieprzem. Na sitku odsączamy z nadmiaru wody i odstawiamy do przestygnięcia. Żółtka dodajemy do ostudzonego szpinaku. Białka ubijamy na sztywną pianę, dodajemy do szpinaku i delikatnie mieszamy. Wylewamy na dużą blachę wyłożoną papierem do pieczenia i pieczemy 15 minut w piekarniku nagrzanym do 190°C. Przestygnięty placek smarujemy równomiernie serkiem, a na nim układamy płaty łososia. Następnie zwijamy jak roladę i ściśle okręcamy folią do żywności. Wkładamy do lodówki na kilka godzin a najlepiej na całą noc.

Łosoś marnowany w burakach i chrzanie

Jest to przepis zaczerpnięty z magazynu "Kuchnia" grudniowa. Danie kuchni skandynawskiej. Ich ryby są naprawdę dobre. Już miałam przyjemność wypróbować łososia zwanego Gravlax (przepis znajdziecie na blogu) tym razem był surowy łosoś, buraki i chrzan. Pycha. Nietuzinkowe danie na świąteczny posiłek. 26 grudnia też wymaga uroczystej oprawy i smacznych dań.
100 g buraków
100 g świeżego chrzanu
100 g soli
150 g cukru pudru
2 łyżki młotkowanego pieprzu
1 kg filetu z łososia ze skórą

Obieramy chrzan i buraki i następnie ścieramy je na tarce. Wszystko mieszamy wraz z przyprawami w misce. Łososia myjemy, osuszamy, układamy w płaskim naczyniu, skórą do dołu, obkładamy dokładnie marynatą. Całość przykrywamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na 3 - 4 dni. Po wyjęciu czyścimy z marynaty, kroimy w cienkie plastry i podajemy. Doskonale smakuje z ciabattą mojej may i lampką czerwonego wina :)


Rolada cielęca z bakaliami i tymiankiem

Wyzwanie! Na święta trzeba błyszczeć kulinarnie! Udało mi się. Namęczyłam się z jej związaniem ale osiągnęłam sukces. W środku bakalie bo święta. Świeże zioła dla zapachu i gotowe. Mam nadzieję, że smakowała tam gdzie trafiła na świąteczny stół. Warto było, naprawdę...

800g górki cielęcej
Marynata:
2 łyżki oleju
 2 łyżki miodu pszczelego
100g suszonych owoców: morele, śliwki, rodzynki, żurawina
Sól, pieprz grubo mielony, tymianek świeży

Umyte, oczyszczone i osuszone mięso rozciąć tak aby można było zawinąć (i tu pojawia się problem, gdyż nie umiem dokładnie powiedzieć jak, zawsze odbywa się to u mnie "na oko" oglądam i wiem jak i już. Moja koleżanka przyszła popatrzeć jak to robię i zrobiła idealna roladę z indyka). Następnie przykryć folią i rozbić. Natrzeć solą, pieprzem, miodem i obsypać świeżymi listkami tymianku. Następnie zwinąć, obwiązać sznurkiem i ułożyć w naczyniu żaroodpornym. Dodać jeszcze miodu oraz oleju, obłożyć suszonymi owocami i wrzucić gałązki świeżego tymianku. Naczynie przykryć i odstawić do lodówki na około 8 godzin. Następnie wstawić do piekarnika rozgrzanego do temperatury 180 st. C i piec przez około godzinę.  Gotowe!

A u mnie był Mikołaj!

Był! Jak co roku! Szkoda tylko, że za oknem nie ma ani deczka śniegu. Jakieś te święta takie nie Bożonarodzeniowe. Byłby i śnieg i słoneczko i było by cudownie. Brakuje mi tego! Wiem, wiem... będzie Wielkanoc i jak w jeszcze w tym roku będzie śnieg. Oj ta pogoda lubi nam płatać figle :)

Jak wspomniałam był u mnie Mikołaj i dał mi książki kulinarne. Nie ma to jak książka. Dotyk kartek. Zawsze można po nią sięgnąć i pooglądać obrazki. Można to zrobić z połówkiem i wybadać co lubi. Można też poeksperymentować. Można naprawdę wiele!

Oto moje książki:
  1. "Kuchnia filmowa" Paulina Wnuk
  2. "Francuski szef kuchni" Julia Child
  3. "Moje wypieki i desery" Dorota Świątkowska
  4. "Cztery pory roku w kuchni dworskiej"
Będzie co robić:) Lubię gotować i tworzyć własne potrawy ale lubię też próbować przepisy już wypróbowane. Przygodę z Julią Child mam już za sobą. Zmierzyłam się z wołowiną Boeuf bourguignon. To był strzał w dziesiątkę. Wszystkim smakowało. Trzeba się przyłożyć ale warto. Kuchnia filmowa... to może być ciekawe. Spróbować to co podają w filmach i czym się zajadają gwiazdy na ekranie. Czekolada z piankami jak w filmie Holiday tylko przydałby się śnieg za oknem..., chlebki lembas czyli chleb elfów z Władcy Pierścieni czy sernik nowojorski z Przyjaciół.

Czekajcie na efekty... pozdrawiam świątecznie!

Smaczny Świat Ewy :)

Boczek pieczony w przyprawach

Boczek upieczony. teraz sobie poleży. Przejdzie smakami i jak znalazł na świąteczny stół. Pachnie przyprawami. Pręży się dumnie na tle górki prezentów. Wybornie smakuje. Nie jest trudny do zrobienia. Wiem, wiem nie jest to może potrawa dla tych co na diecie ale warto się postarać dla tych wszystkich innych co nie są na diecie a lubią!
1 kg boczku ze skórą
1 łyżeczka majeranku
1 łyżeczka słodkiej papryki
2 łyżeczki przyprawy staropolskiej
2 łyżeczki musztardy dijon
3 łyżki oleju
ząbek czosnku
pieprz, sól
Boczek umyć. Dokładnie osuszyć. Następnie naciąć skórkę w kratkę. W miseczce wymieszać wszystkie składniki marynaty. Natrzeć tym boczek i odstawić na co najmniej 3 godziny a najlepiej na całą noc. Następnie przełożyć do rękawa do pieczenia. Wsadzić do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i piecz 40 minut. Po tym czasie rozciąć rękaw do pieczenia i piec jeszcze 10 minut aby skórka się przyrumieniła. Gotowe!


Śledzie z suszonymi pomidorami i kaparami

Przygotowania do świąt trwaj. Trochę za mną i nadal trochę przede mną. Tym razem śledzie z suszonymi pomidorami, kaparami i czerwoną cebulą. Bardzo proste i bardzo smaczne. Szybko się robi a jak odstoją kilka dni i się przegryzą to będą jeszcze lepsze.

500 g śledzi
pół słoika pomidorów suszonych w zalewie
2 łyżeczki kaparów
1 czerwona cebula
pieprz
1 łyżka octu balsamicznego
Cebule pokroić w drobną kostkę. Kapary odcedzić. Pomidory suszone pokroić w paski. Wszystkie składniki wymieszać dodając do nich ocet balsamiczny, olej z suszonych pomidorów i doprawić pieprzem. Pomidory pokroić w dzwonka. Dodać sos i wszystko delikatnie wymieszać. Odstawić do lodówki lub w inne chłodne miejsce.

Sos żurawinowy

Oj... nie podoba mi się ten deszcz za oknem! W domu pięknie pachnie. Choinka czeka na swoją kolej. Gwiazda betlejemska stoi dumna. Pasztety zrobione. Mięsa się marnują. Śledzie się robią. Ryby będą za chwilę. Przydałby się jakiś dodatek to pasztetu? Czemu nie. Zatem do dzieła!
450 g żurawiny suszonej
100 ml czerwonego wina
300 ml soku z pomarańczy
skórka otarta z jednej pomarańczy
sok i skórka z cytryny
5 łyżek brązowego cukru
szczypta soli
pół łyżeczki
cynamonu
Żurawinę wsypać do garnka. Dodać sok i skórkę z pomarańczy oraz sok i skórkę z cytryny. Dolać wino, wsypać cukier, cynamon szczyptę soli i gotować na małym ogniu co jakiś czas mieszając. Żurawina musi się rozgotować, musi być miękka. Zajmie to około godziny. U mnie tak było ale może też być krótszy czas gotowania. Idealny dodatek do pasztetu czy pieczonych mięs. Polecam.

Śledzie w sosie pomidorowym z rodzynkami

Świąt czas nastał. Choć za oknem deszcz pada a nie śnieg i atmosferki za bardzo nie ma. Cóż...damy radę jak zawsze. Piernik już upieczony. Zakupy zrobione. Czas gotowania nastał, ale... pierwsza katastrofa za mną, kawałek palca ucięty... jak zawsze! Zawsze to samo. Dziewięć jeszcze zostało :) Tym razem są śledzie na słodko. Postoją kilka dni i przejdą smakiem i będą pyszne! Polecam

500 g śledzi w oleju
4 cebule
2 garści rodzynek
słoiczek koncentratu pomidorowego
2 łyżki cukru brązowego
2 łyżki octu z czerwonego wina
olej
sól, pieprz
Cebulę pokroić w pół plasterki i podsmażyć na łyżce oleju. Zajmie nam około 8 minut jak zmięknie. Dodajemy koncentrat, ocet winny, cukier i mieszamy dokładnie. Gotujemy razem około 5 minut. Następnie dodajemy rodzynki, doprawiamy solą i pieprzem, gotujemy kolejne 5 minut. Odstawiamy do ostygnięcia. Filety ze śledzia kroimy w dzwonki i mieszamy z zimnym sosem. Odstawiamy do lodówki albo w inne chłodne miejsce. Gotowe. Proste i smaczne!



Polędwiczka wieprzowa w cieście francuskim ze szpinakiem

Warto się postarać gotując dla swojej połówki. Jak chwali, jak zajada ze smakiem ...nic więcej nie trzeba! Nie może być nudno. Musi być wyraziste w smaku. Musi być z mięskiem. Polędwiczka wieprzowa jest prosta w obróbce. Szybko się robi. Jest smaczna. Szpinak...hm... długo go nie o chciałam jeść. Jak spróbowałam to okazał się nie taki straszny. Zdrowy. Smaczny. Zapraszam do wypróbowania przepisu.
0,5 kg polędwiczki wieprzowej
450 g szpinaku
2 łyżeczki musztardy
2 ząbki czosnku
ciasto francuskie
sól, pieprz
olej
jajko
Czosnek drobno siekamy. Na patelni rozgrzewamy olej, podsmażamy czosnek, dodajemy szpinak i smażymy aż odparuje woda. W między czasie pozbawiamy polędwiczkę błon. Nacieramy sola i pieprzem a następnie obsmażamy. Studzimy szpinak. Studzimy polędwiczkę. Rozkładamy ciasto na blacie na papierze do pieczenia. Rozkładamy połowę szpinaku. Polędwiczkę smarujemy musztardą i układamy na szpinaku. Przykrywamy pozostałą częścią szpinaku. Przykrywamy ciastem. Smarujemy jajkiem. Przekładamy całość wraz z papierem do keksówki. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni na 40 minut. Gotowe. Smacznego!


Kuskus z cukinią i pistacjami

Dieta, dietka...kuskus z pistacjami zjadają ze smakiem wszyscy. Może być samodzielnym daniem a le może być też podany z mięsem lub rybą. U nas tym razem był z polędwicą z dorsza. Smakowity obiad w dobrym towarzystwie.


50g suchego kuskusa
1/2 dużej cukinii
dymka
mała cebulka,
łyżka posiekanych pistacji
sok z 1 cytryny,
łyżeczka oliwy
łyżka octu winnego
sól, pieprz, rozmaryn (najlepiej świeże listki).

Przygotowujemy kuskus w bulionie, mieszamy z drobno posiekaną cukinią,cebulką i dymką. Dodajemy pistacje, oliwę, ocet, sok z cytryny, doprawiamy. Proste i gotowe! Smacznego!

Piernik żydowski czyli święta tuż, tuż...

Piernik to ewidentny symbol świat. Szkoda tylko że za oknem deszcz a nie śnieg. Trudno. Za to w domu roznosi się zapach przypraw korzennych. Cudownie. Poinsecja czerwona. Cynamon, kardamon, anyż... Przepis na piernik pochodzi ze strony Moje Wypieki. Nie wiedziałam jaki. Na staropolski czyli długo dojrzewający było już za późno. Z piwem już robiłam. Teraz przyszedł czas na piernik żydowski. Troszkę historii piernika.
Piernik żydowski - ciemno brązowe ciasto z bakaliami o silnym,korzennym zapachu pochodzi z okolic Włodawy z okresu międzywojennego (1918-1939 r.), kiedy to społeczność żydowska stanowiła ponad 60% ludności miasta, a z Polakami łączyły ich dobrosąsiedzkie stosunki i zgodne kontakty. Jego receptura wywodzi się od ciasta miodowego zwanego w języku jidysz ,,lekach'' wypiekanego przez Żydów ze wschodniej Polski, Niemiec i Rosji.
Żydzi podawali je pierwszego wieczoru Rosz Haszana wypadającego w drugiej połowie września (tzw. Nowy Rok) i potem każdego świątecznego dnia aż do Jom Kipur wypadającego w końcu września ( Dzień Pojednania).


3,5 szklanki mąki pszennej

1/4 łyżeczki soli
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
2 przyprawy korzennej do piernika
4 jajka
3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
4 łyżki oleju
2 szklanki płynnego miodu
pół szklanki mocnej świeżo parzonej kawy
2 łyżki brandy
1,5 szklanki posiekanych orzechów włoskich
Słoiczek powideł śliwkowych do przełożenia

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę przesiać z solą, proszkiem do pieczenia, sodą i przyprawą korzenną.
Jajka (w całości) ubić mikserem do białości i puszystości. Ciągle ubijając dodawać stopniowo cukier; ubić na gęsty, puszysty kogel - mogel. Stale ubijając dodać olej, miód, kawę i brandy.
Zmienić przystawkę miksera na mieszającą, dodać suche składniki w trzech porcjach, mieszając tylko do połączenia. Dodać orzechy, dokładnie wymieszać.
Dużą formę prostokątną lub dwie formy keksówki wysmarować masłem i oprószyć mąką.  Wlać ciasto, wyrównać. Piec w temperaturze 170ºC przez 45 - 55 minut lub do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, przestudzić.


Makaron z bakłażanem i grzybami

Proste danie dietetyczne. Smaczne. Syte. Warte zachodu. Będzie smakowało wszystkim. Polecam.


100g makaronu pełnoziarnistego (przed ugotowaniem)
mały/średni bakłażan
ok 250g świeżych pieczarek
cebula
2-3 suszone pomidory
sól, pieprz
łyżeczka oliwy
ząbek czosnku
posiekana natka z pietruszki.

Bakłażana i grzyby pokroić w plastry, cebulką i czosnek posiekać. Na patelni rozgrzać oliwę, zrumienić cebulkę po czym dodać grzyby i smażyć aż odparują. Dodać bakłażana i dusić razem ok 10-15 minut. Na koniec doprawić i dodać pokrojone w paski pomidory. Podawać z ugotowanym makaronem. Jeśli mamy więcej czasu to warto bakłażana wcześniej osolić, pozostawić aby puścił sok po czym otrzeć i zgrillować.



Kimchi czyli koreańska kapusta na ostro

Lubię kimchi i moja druga połówka też lubi. Postanowiłam sama się z nią zmierzyć. Nie wyszła idealna ale jak na pierwszy raz była smaczna. Troszkę za słona ale dobra. Następna będzie lepsza bez dwóch zdań! Połówce smakowała czyli nie nie była zła. Zanim przejdziemy do przepisu i wykonania trochę informacji na temat kimchi. Zatem co mówi Wikipedia na temat kimchi?


Kimchi - tradycyjne danie kuchni koreańskiej składające się z fermentowanych lub kiszonych warzyw. Zazwyczaj jest to kapusta, rzepa albo ogórek, ale można też przygotować kimchi z innych warzyw. Większość kimchi ma ostry smak z powodu użycia płatków papryczkę chili.W Korei kimchi jest popularną przystawką i ważnym elementem każdego posiłku, ale używane jest także jako składnik w przygotowywaniu innych potraw, takich jak kimchi jjigae (zupa kimchi) czy kimchi bokkeumbap (smażony ryż z kimchi).
Bogata w błonnik, z bardzo dużą zawartością witaminy C i karotenu. Zawiera też zbawienne w zimie czosnek, imbir, chili i cebule dymkę, sporo więc witamin A, B1, żelaza, wapnia. 
To narodowe danie Koreańczyków, główne składniki są u nas dostępne i tanie. Jedynym trudnym do zdobycia produktem są koreańskie płatki chili – gochugaru. Można znaleźć w Kuchniach Świata lub sklepach internetowych.
A teraz do dzieła!

1.2kg kapusty pekińskiej
1 marchewka
2-3 czerwone chili
pęczek dymki
3 łyżeczki soli
pasta do kimchi jak na zdjeciu (wiem, że dla znawców pasta to pasta ale dla mnie na początek ok)

Kapustę umyć i pokroić. Przełożyć do dużej miski, posolić a następnie przykryć talerzykiem, obciążyć i odstawić na 2-3 godziny. W międzyczasie zetrzeć marchewkę, pokroić chili i dymkę. Po 3 godzinach kapustę dokładnie wypłukać z soli, do czego ja się nie przyłożyłam chyba za dokładnie bo moja kapusta była za słona! Następnym razem będę dokładniejsza połówku! Do wypłukanej kapusty dodajemy marchewkę, dymkę, chili i pastę-bazę. Ja dałam cały słoiczek, lubię pikantnie. Dokładnie wymieszać. Przełożyć do pojemnika i zamknąć. Pierwsza noc w temperaturze pokojowej a potem do lodówki. Można jeść od razu, można odczekać 2 dni i dać jej czas. Mi się nie udało zajadałam już na drugi dzień.


 

Świąteczne ciasteczkowanie!

Czy zawsze musi być przepis? Nie. Tym razem trochę zdjęć z pracowitej soboty. Za oknem śnieg. Z głośników płynie świąteczna muzyka. W powietrzu unosi się zapach przyprawy piernikowej. Wanilii. Z lampką czerwonego wina. Na plotkach. Z małym pomocnikiem, który najlepszy był w zjadaniu ciasteczek. To mu najlepiej wychodziło. To też miłe! Komuś smakował! Nie tylko jemu oczywiście, ale zawsze składa się tak że więcej jest chętnych do jedzenia niż robienia. Nie wiem dlaczego, ale robienie jest rownież przyjemne.

Były pierniczki wg przepisu mojej mamy, które mama robi co roku i zajadają się nimi wszyscy. Czasami pieczenie i plotki z przyjaciółką są doskonałą okazją na upieczenie pierniczków a potem ciasteczek maślanych z wanilią. Zachęcam do wspólnego gotowania i plotkowania. Czas spędzony razem jest bezcenny!






Sernik z białą czekoladą i malinami

Jedno przyjęcie z przyjaciółmi i dwa desery! A co tam, raz się żyje. Oba desery były pyszne. Oba proste w wykonaniu. Oba efektowne. Warto było się postarać, choć oba desery maja jeden mankamencik nie są dla tych co na diecie! Ale raz się żyje. Gościom smakowało a my nie musimy jeść! Zapraszam do zrobienia. Może być ciastem na Święta lub inną okazję!
0,5 kg białego sera
250 g mascarpone
6 jajek
3/4 szk cukru
10 dag rozpuszczonego masła
tabliczka białej czekolady
pół paczki mrożonych malin lub świeżych w sezonie
150 g ciasteczek digestive
150 g roztopionego masła

Ciasteczka pokruszyć i wymieszać z roztopionym masłem. Wyłożyć nimi spód tortownicy o średnicy 24 cm. Odstawić. Odzielić białka od żółtek. Żółtka wraz z cukrem i masłem utrzeć na gładką masę. W trakcie dodawać partiami biały ser. Na końcu dodać mascarpone. Wszystko dokładnie wymieszać. Rozpuścić białą czekoladę, ostudzić i dodać do masy serowej. W osobnym naczyniu ubić pianę z białek. Dodać maliny (jeśli mrożone to muszą być wcześniej rozmrożone) i na końcu piane z białek. Delikatnie wymieszać. Przelać na spód ciasteczkowy i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 60 minut.