A może chłodnik?

Prosty, dobry i doskonały na upał :) za oknem. Na targu znalazłam nowalijki - botwinkę, piękne rzodkiewki, pachnący koperek, ogórek i szczypiorek. Po drodze do koszyczka wpadł kefir i jajko. I tak powstał chłodnik zwany tradycyjnym:)
Robi się szybko. Ma piękny buraczkowy kolor. Zdrowy. Nic tylko wcinać! Polecam wszystkim. Był tak dobry, ze nie udało mi się zrobić zdjęcia, bo jak się obejrzałam talerz był pusty :))
1 botwinka
pół pęczka szczypiorku
pół pęczka koperku
5 rzodkiewek
pół ogórka
czosnek
kefir
sól, pieprz
Botwinkę pokroić w drobne kawałki i zagotować w szklance wody. Pozostałe warzywa pokroić w kosteczkę a koper i szczypiorek poszatkować. Wlać do miseczki kefir, dodać ogórka i rzodkiewkę, szczypiorek, koperek i ostudzoną botwinkę wraz z wywarem buraczkowym. Doprawić solą, pieprzem i czosnkiem.
Gotowe! Smacznego!

Szarlotka vel. Pleśniak :)

Ciasto z dzieciństwa, które uwielbiali wszyscy w domu a szczególnie mój tata. Są ciasta, które są wieczne i takie są ciasta z jabłkami. Nie ważne jak je nazwiemy. Jabłecznik, szarlotka, pleśniak, ciasto z jabłkami, jabłka zapiekane w cieście..... i można by tak jeszcze mówić i mówić, pisać i pisać. U mnie tym razem był pleśniak. Ciasto, jabłka, lekka beza. Rewelacja. Proste. Pyszne. Idealne.
Polecam wszystkim. Nie jest wcale trudne do wykonania. Nie wymaga specjalnych umiejętności ani drogich składników. Goście pokochają je. Polecam wszystkim!
Ciasto:
2 szklanki mąki
1 1/2 łyżeczki proszku
cukier waniliowy
1/2 szkl. cukru
200 g masła
4 żółtka

Jabłka:
1,2 kg jabłek
cukier jeśli jabłka nie są słodkie
rodzynki
cynamon

Piana:
6 białek
1 1/2 szkl. cukru
2 łyżki mąki ziemniaczanej
Z podanych składników na ciasto po prostu je zagnieść. Odkroić kawałek i zamrozić. Będziemy je potem ścierać na pianę.
Jabłka zetrzeć na tarce. Wymieszać z cynamonem, rodzynkami i cukrem o ile jabłka są wg nas za mało słodkie.
Na blaszce rozłożyć ciasto. Posypać bułką tartą aby sok z jabłek nie wsiąkł w ciasto. Następnie położyć jabłka. Posypać jeszcze cynamonem. Ubić piane z białek i cukru. Wymieszać z mąką. Piana musi być sztywna. Wyłożyć na jabłka. Następnie zetrzeć ciasto zamrożone. Wstawić do nagrzanego piekarnika na 180 stopni na 45minut.
Gotowe!

Lekka, wiosenna sałatka na dobry humor

Wiosna za oknem i na talerzu. Czekam na truskawki i czereśnie. Młode marchewki, kapustę co by zrobić z ziemniaczkami posypanymi koperkiem i zsiadłym mlekiem. Jest tyle fajnych rzeczy do jedzenia a ile można z tego zrobić dobrych rzeczy. Botwinka i chłodniczek. Szparagi. I już sam nie wiem co jeszcze. Same pyszności. Też czekacie?
Pierś z kurczaka
czerwona cebula
pomidor
ogórek
dowolne zioła, jakie najbardziej lubicie
oliwa
czosnek, sól, pieprz
ocet balsamiczny
2 garście mieszanki sałat
parmezan

Kurczaka pokroić w kostkę posypać ziołami i usmażyć. W miedzy czasie pokroić pomidora, ogórka i cebulę. Na talerzu ułożyć sałatę, warzywa i kurczak. Przygotować sos. Wymieszać oliwę, ocet balsamiczny, czosnek. Doprawić solą i pieprzem. Polać sałatkę. Posypać tartym parmezanem i gotowe.
Smacznego!

Po prostu ....... karpatka!

Ciasto z czasów dzieciństwa. Nie trudne ale bardzooooo dobre! Robiłyśmy z mamą z torebki albo nie z torebki. Dużo kremu. Cukier puder. Po prostu pycha. Warto czasami wrócić do smaków dzieciństwa. Trochę kaloryczne ;) ale co tam. Czasami można, a jak potem się słyszy jakie to było pyszne, że dawno nie jadłam tak dobrego ciasta, kiedy zrobisz następne i tak dalej... To serce rośnie! I nie pozostaje nic innego jak zrobić nowe!
250 ml wody
125 g masła
170 g mąki
5 jajek
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masło zagotować z wodą. Zdjąć z ognia i dodać mąkę. Dokładnie wymieszać i gotować mieszając jeszcze 2 minuty. Następnie dokładnie ostudzić. Do zimnej masy dodać jajka i proszek do pieczenia. Dokładnie wymieszać. Podzielić na 2 części. Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Rozsmarować masę na blaszce 45x35 i piec 20 - 25 minut. Jak mamy dwie blaszki to za jednym zamachem jak nie to jedno po drugim.
1 l mleka
250 g masła
3/4 szklanki cukru pudru
2 łyżeczki cukru waniliowego
4 łyżki mąki
2 budynie waniliowe (80 g)
2 żółtka

Zagotować 2 szklanki mleka z cukrem. Pozostałe mleko wymieszać na gładka masę  z żółtkami, mąką, budyniem i cukrem waniliowym. Dodać do mleka. Gotować aż masa zgęstnieje, mieszając cały czas. Ostudzić. Do ostudzonej masy dodać masło i dokładnie zmiksować na gładką masę.
Na jeden upieczony blat wykładamy masę budyniową, przykrywamy drugim, pudrujemy i gotowe!
Smacznego!



Świat kanapki

Kanapki, kanapeczki.... Kto ich nie lubi? Ale nie mogą być nudne. Muszą być kolorowe. Pełne fajnych składników. Mające niezwykłe nazwy. Muszą mieć to coś w sobie. Gdy za oknem szaro, kolorowa kanapka w pracy albo na śniadanie od razu wprawi nas w dobry nastrój. Dobra kanapka po prostu smakuje. Jak podamy ją jeszcze z malutką sałatką.... to jest to.
Szczerze nie chciało mi się robić kiedyś takich kanapek. Miałam wiele przeciw. Teraz jednak polubiłam to i te kanapki smakują inaczej

Kanapka Pikantna

ciabatta
pasta paprykowa pikantna
dowolna wędlina
ser żółty lub mozzarella
awokado
pomidor
czerwona cebula

Kanapka Włoska Robota

ciabatta
salami
pomidor
czarne oliwki
suszone pomidory

Smacznego!

Mój pierwszy chleb na zakwasie żytnim

Pierwszy chleb na podarowanym zakwasie gdyż mój mi nie wyszedł. Dlaczego? Kto to wie! Pierwszy chleb z mieszanych mąk się udał. Drugi chleb na zakwasie i to tym samy, oczywiście dokarmionym nie nadawał się do jedzenia. Wiem, wiem praktyka czyni mistrza. Na razie się nie zniechęcam i mam zamiar spróbować.
Pierwszy chleb był z dwóch mąk i różnych ziarenek. Polecam samodzielne pieczenie chleba. Nie musi być na zakwasie, może być na drożdżach. Smakuje o niebo lepiej niż kupny i wiemy z czego jest zrobiony bo po ostatnich artykułach i programach nie do końca wiadomo co jest w kupnym chlebie.
Chleb dla cierpliwych kucharzy. Robi się go szybko tj miesza składniki ale trzeba czekać aż wyrośnie. Mój rósł całą noc :)
1kg mąki (u mnie razowa, pytlowa i orkiszowa)
125 ml zakwasu
1 l ciepłej wody
5 łyżeczek soli
ziarenka u mnie czarnuszka, pestki dyni i słonecznika ale pozostawiam dowolność, kto to co lubi
Wszystkie składniki dokładnie wyrobić. Może to trwać nawet 20 minut. Im dłużej tym lepiej. Na koniec wyrabiania dodać ziarenka i jeszcze chwilę dobrze wyrabiać. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce. Ja owiłam w koc. Można wstawić do nagrzanego piekarnika, ale nie zależnie od metody chleb musi rosnąć co najmniej 8 - 12 godzin. U mnie rósł całą noc.
Następnego dnia przełożyłam do foremek, były 2 keksówki. Piekarnik nagrzałam do 240 stopni wstawiłam chleb i piekłam przez 10 minut. Następnie zmniejszyłam do 180 stopni i piekłam jeszcze ok. 50 minut. Mój piekarnik nie chce ostatnio ze mną współpracować.
Chleb wyszedł jak dla mnie i testerów doskonale. Polecam!!!




Tort Red Velvet dla Madzi :)

Czasami tak jest, że ma się urodziny w ten sam dzień. Tak jest ze mną i Madzią. 5 kwietnia to nasz dzień urodzin. Co dać na prezent to odwieczny problem. Ale ja jako, że dobrze gotuję mogę zawsze dać coś ugotowanego lub upieczonego własnoręcznie. Tak było z prezentem dla Madzi. Zrobiłam dla niej w prezencie tort. Był czerwony i dobry. Mini i maxi. Tort był inspirowany przepisem ze strony www.mojewypieki.com Tort nie jest trudny ale jak to tort. Nie są moją specjalnością ale staram się aby były idealne i smaczne.


2½ szklanki mąki pszennej

1¼ szklanki cukru

1 łyżka kakao

1 łyżeczka soli

2 duże jajka

1½ szklanki oleju słonecznikowego

1 szklanka kefiru

1 łyżeczka wody różanej

1 łyżka winnego octu

1 łyżeczka sody oczyszczonej

czerwony barwnika w płynie lub żelu

600 g serka kremowego President

200 g masła, w temperaturze pokojowej

1¼  - 1½ szklanki cukru pudru

2 łyżeczki wody różanej


Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Przygotować tortownicę o średnicy 24 cm lub dwie keksówki jak to w moim przypadku było. Miało orty były 3. Jeden maxi i dwa mini. Mąkę, kakao i sól przesiać do miski. Dodać cukier, wymieszać. W drugiej misce jajka lekko roztrzepać widelcem, dodać oleju, maślanki, barwnika, ekstraktu i wymieszać do połączenia. Składniki suche przelać do składników mokrych, wymieszać widelcem na gładką masę. Do szklanki wlać ocet, dodać sodę, wymieszać. Powstanie piana. Od tego momentu działać szybko - pianę wlać do ciasta, wymieszać. Ciasto podzielić równo na dwie części. Sodę dodać do ciasta dopiero przed włożeniem ciasta do piekarnika a nie od razu do całej masy. Piec w temperaturze 180ºC przez około 30 minut, lub dłużej, do tzw. suchego patyczka zależy to od piekarnika. Mój ostatnio płata figle i trwało to prawie godzinę. Przestudzić w formie, wyjąć i całkowicie ostudzić.
W misie miksera utrzeć masło na puszystą i jasną masę. Dodawać stopniowo cukier, ucierając. Dodać wanilię, serek i zmiksować. Przestudzone ciasto przełożyć grubą warstwą kremu, boki i wierzch wysmarować kremem. Przechowywać w lodówce. Najlepiej całą noc to ładnie stężeje.

Warzywa na ciepło z fetą

Jest w końcu wiosna i za oknem i na talerzu:) Staram się jeść dużo warzyw i gotowanych i duszonych i świeżych. Czekam na większy wybór warzyw, które natchną mnie inspiracją. Lubię gotować. Lubię eksperymentować w kuchni. Lubię sprawiać innym przyjemność. Lubię ich uśmiech na twarzach. Lubię też gotować dla siebie i cieszyć się dobrym jedzeniem. Lubię jeść :) Danie jest super proste i robi się równie szybko, więc nie trzeba czekać na jedzenie dłużej niż 20 minut. Warto tyle poświęcić aby zjeść dobry posiłek :)
pół bakłażana
pół cukinii
pół papryki zielonej
kilka pomidorków koktajlowych
pół kostki fety light
olej
sól, pieprz
zioła jakie każdy z nas lubi
Wszystkie warzywa pokroić w kostkę, pomidorki przekroić na pół. Rozgrzać olej na patelni wrzucić paprykę, cukinię i bakłażana. Smażyć przez 7 minut. Na końcu dodać pomidorki i smażyć jeszcze ze 2 - 3 minuty. Dodać fetę na patelnię, zamieszać i od razu nakładać na talerz. Udekorować świeżą bazylią.
Gotowe! Smacznego!





Minestrone po prostu!

Idzie wiosna! Wiem to! Nic tak jak warzywka nie doda nam energii. Niedługo będą już świeże i będzie można jeszcze bardziej urozmaicać nasze posiłki. Czekam na nowalijki. Na truskawki i czereśnie!
Na razie raczę się Minestrone. Pyszna, pożywna zupa. Jej nazwa pochodzi od włoskiego słowa minestra czyli zupa. Nie ma właściwie na tę zupę jednego przepisu. Każdy region Włoch ma swój przepis. Podobnie jak każdy i ja mam swoją wersję.
Polecam ją wszystkim. Jest naprawdę dobra i smaczna. Nie trudna w przygotowaniu. Efektowna. Może być podana z drobnym makaronem, grzankami albo bez niczego.
1 cukinia
4 marchewki
2 małe pietruszki
spora garść białej fasoli namoczonej na noc
4 łodygi selera naciowego
pół czerwonej papryki
filiżanka groszku mrożonego
puszka pokrojonych pomidorów
1.5 litra wody
sól
2 kostki bulionowe (warzywne lub drobiowe)

Warzywa pokroić w kostkę. Zagotować wodę wraz z kostkami rosołowymi. W pierwszej kolejności dodać najtwardsze warzywa czyli marchewkę, pietruszkę. Jak pogotujemy je około 7 minut dodajemy selera naciowego, paprykę i pomidory z puszki. Doprawiamy solą. Gotujemy około 10 minut. W osobnym garnuszku gotujemy namoczoną przez noc fasolkę aby zmiękła. Może o trwać do godziny albo dłużej w zależności od fasoli, więc należy proces kontrolować:) Jak fasolka będzie prawie miękka to dodajemy w warzyw razem z groszkiem i cukinią. Sprawdzamy czy nie potrzebuje soli. Gotujemy 10 minut. Gotowe.

Lekko pikatne curry z krewetkami

Na szybko. Na prosto. No i smacznie. Krewetki są tym co ostatnio powoli odkrywam. Kiedyś mówiłam, że nie zjem bo to nie dobre i już. Teraz zaczynam. Kiedy się to stało nie wiem. Nie są może to bardzo wykwintne danie ale jak na początkującego zjadacza krewetek mogą być. Polecam. Szybko się robi a jeszcze szybciej zjada :)
180g małych krewetek (obgotowane i mrożone)
mango
czerwone chili
mała czerwona cebula
1 łyżeczka żółtej pasty curry
1 łyżeczka brązowego cukru
5 łyżek śmietany kremówki
sól, pieprz
olej sezamowy
olej
filiżanka ryżu
Cebulę pokroić w drobna kostkę, podobnie chili. Mango obrać i pokroić w większa kostkę. W woku rozgrzać olej dodać cebulę, chili i po chwili pastę curry. Zamieszać i smażyć około 3 minut. Dodać cukier, sól i pieprz. Wlać śmietanę. Zagotować razem około 5 minut. Pod koniec gotowania dodać krewetki. W międzyczasie ugotować ryż. Standardowo 1 filiżanka ryżu, 2 filiżanki wody. Gotowe!


New York Cheesecake czyli sernikowy klasyk:)


Zadaniem nowojorczyków jest to najsłynniejszy sernik na świecie. Nie ma bardziej słynnego i idealnego sernika. Czy to prawda? Jest idealny i kremowy. Biały, nie zarumieniony. Na miasteczkowym spodzie. Mój był podany z sosem z owoców leśnych ale może być klasycznie bez niczego lub z innymi owocami.
Trochę z historii tego sernika. Do jadłospisu wprowadził go prawdopodobnie znany restaurator Arnold Reuben, emigrant z Niemiec, który od roku 1908 otworzył w Nowym Jorku kilka restauracji. Podawano w nich przede wszystkim komponowane przez niego, proste potrawy. Nowojorski sernik - w restauracjach Reubena serwowany jest od 1929. Klasyczny nowojorski sernik składa się wyłącznie z sera, jajek, śmietany i cukru, bez żadnych fantazyjnych dodatków, smaków i ozdób na górze. Z czasem powstało wiele wersji i sernik zyskał  fantazyjne ozdoby. Klasyczny jest okrągły i bez ozdób.
Polecam wszystkim. Prosty w przygotowaniu. Wszystko się miesza razem – składniki na spód a następnie składniki na masę. Jak dla mnie idealne tylko ten czas pieczenia, prawie 2 godziny…. lub dłużej w zależności od piekarnika.


Składniki na spód i boki
225 g ciasteczek digestive
125 g rozpuszczonego masła

Składniki na masę serową
1 kg kremowego sera
4 duże jaja
300 g cukru pudru
200 g gęstej kwaśnej śmietany
3 łyżeczki startej skórki z cytryny
60 ml soku z cytryny

Formę tortownicę o średnicy 24 cm wyłożyć folią albuminową lub papierem do pieczenia gdy folia się skończy jak w moim przypadku. Ciasteczka pokruszyć najlepszy do tego jest malakser, wymieszać z roztopionym masłem, wyłożyć spód tortownicy. Schłodzić w lodówce przez około pół godziny.
Nastawić piekarnik na 170°C. Wszystkie składniki masy dokładnie zmiksować, miksturę wylać na schłodzony spód. Od góry przykryć folią aluminiową, by był jasny i się nie spalił. Piec dopóki sernik się nie zetnie, sprawdzić patyczkiem. Należy być cierpliwym (z tym to różnie bywa, prawda?), bo trwa to bardzo długo - ja piekłam 2 godziny.

Po ostudzeniu i wyjęciu z piekarnika na środku sernika było idealne pęknięcie. Jak moja mama powiedziała "gdybyś takie chciała to nigdy by nie wyszło, a że nie chciałaś jest idealne i dodaje sernikowi tylko uroku"